czwartek, 27 maja 2010

bum bag

Od zawsze nie znosiłam saszetek na biodrach. Kojarzyły mi się z traperskim stylem i firmą JeanSport (obrzydlistwo!).

Na szczęście lata 90-te, kiedy to można było owe saszetki widywać przy różnych okazjach, odeszły

w niepamięć, a teraz co jakiś czas produkty z tej kategorii stają się akceptowalne.

Asumpt dla mojej refleksji stanowi bum bag Rihanny od Dolce & Gabbana.


Niezwykle elegancka, zgrabna torebeczka z dodającymi elegancji frędzlami, przypomina trochę kuferek. Wokalistka zestawiła bum bag z zawsze modnymi i sprawdzającymi się we wszystkich okolicznościach dżinsowymi szortami, białym tank topem i czarnym sweterkiem. Do tego włożyła swoją ulubioną złotą biżuterię. Zamiast szpilek wybrała nawiązujące lekko do traperskiego stylu wiązane, skórzane buty do połowy łydki.

I o dziwo, prócz drogiej biżuterii, w tej stylizacji to właściwie bum bag stanowi najbardziej elegancki element stroju piosenkarki.

Muszę przyznać, że mimo mojego wrogiego nastawienia do saszetek na biodrach, już w zeszłe wakacje,

na festiwalu w Jarocinie, skusiłam się na jedną. Stało się tak dzięki magicznej mocy jaką oddziałują na mnie kwiaty. Widząc takie na stoisku Barbary Moc, nie mogłam się powstrzymać, a właściwie i tak otrzymałam je

w podarunku od mojego ukochanego, który spostrzegł "ten" błysk w oczach.

Jak się okazało zresztą, z Barbarą mieliśmy okazję się spotkać jeszcze wcześniej w tamte wakacje na kursie medytacyjnym.

Tym bardziej polecam zajrzenie na stronę, na której można znaleźć jej wyroby:

beata moc

a to ja z kwiecistym bum bag w nieco dziwnym zestawie, ale to w końcu Jarocin


2 komentarze:

  1. Też myślę nad sprawieniem sobie takiej torebeczki - a nawet dwóch - to bardzo praktyczne, potrzebuję wersje - sportową i elegancką ;)
    Ta Twoja z kwiatuszkami jest sweet i pasuje do Jezuska!

    OdpowiedzUsuń