czwartek, 16 grudnia 2010

Marynarze na Puls Literatury

W minioną niedzielę najwspanialszy łódzki zespół ;) zagrał swój drugi koncert. Nie było może tak punkowo jak miesiąc wcześniej w Jazzdze, ale na pewno w pełni satysfakcjonująco pod względem repertuaru. Jeśli nie znacie piosenki zaczynającej się "Skąd się nagle wziąłem w barze w Jankach...", mojego ulubionego utworu o kolorach życia i "Dentysty sadysty"- do nadrobienia przy najbliższym występie!










Chora ja leczona wszelkimi imbirowymi kombinacjami- skutecznie! i Peri

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz